Jak chronić skórę dziecka zimą ?

2018-02-16
Jak chronić skórę dziecka zimą ?
Zima nie jest porą roku dobrą dla skóry. Mróz i wiatr wpływają negatywnie nawet na cerę dorosłego człowieka, a dzieciom szkodzą w znacznie większym stopniu. W końcu skóra dziecka jest cieńsza, dużo bardziej delikatna, a przez to mniej odporna na różnorakie zjawiska atmosferyczne i szkodliwe substancje niż skóra dorosłych. Na dodatek zima jest specyficzną porą roku, gdyż na dworze panują niskie (czasami nawet bardzo niskie) temperatury, a w domach wręcz odwrotnie - dbamy przecież o to, aby było nam ciepło. W efekcie skóra dziecka „doznaje szoku”, gdy przemieszcza się z jednej przestrzeni do drugiej, przez co staje się bardziej podatna na negatywne czynniki. Skóra malucha przebywającego w domu jest też narażona na przesuszenie (szczególnie, że ogrzewanie w domach zwykle nie idzie w parze z odpowiednim nawilżeniem powietrza), a podczas pobytu na dworze grożą jej podrażnienia i odmrożenia. Jednym słowem - i tu źle, i tam niedobrze. Jak sobie z tym radzić?

Zadbajmy o temperaturę w domu

W domach powinniśmy zadbać o odpowiednią temperaturę oraz o właściwe nawilżenie. Najlepiej, żeby temperatura powietrza wynosiła ok. 20-21º C, a wilgotność wynosiła ok. 40%. Aby ją osiągnąć możemy rozwiesić na kaloryferach mokre ręczniki lub postawić miseczkę z wodą. Zawsze też możemy zaopatrzyć się w urządzenie zwane nawilżaczem powietrza, sprawdzi się ono z pewnością.
Kolejnym ważnym punktem jest regularne wietrzenie mieszkania - to naprawdę konieczne, aby oczyścić pomieszczenie z gromadzących się w nim zanieczyszczeń (takich jak dwutlenek węgla, kurz czy pleśń). W końcu dbanie o stały dopływ świeżego powietrza to jednocześnie dbanie o nasze zdrowie – świeże powietrze bowiem zapewnia nam lepsze samopoczucie, wpływa na zdrowy sen oraz wspomaga koncentrację.
Następną istotną kwestią w dbaniu o skórę dziecka zimą są kąpiele. Tutaj trzeba pamiętać o tym, iż długie i gorące kąpiele działają na skórę wysuszająco. Oczywiście nie oznacza to, iż zimą rezygnujemy z kąpania naszego malucha. Po prostu powinniśmy zadbać, aby temperatura wody nie była nazbyt wysoka, a sama kąpiel nie trwała za długo. Warto również do kąpieli używać emolientów, które wygładzą i zmiękczą szorstki naskórek oraz zapobiegną dalszemu przesuszaniu się skóry. Jeśli zaś nie mamy przekonania do preparatów do kąpieli, to po umyciu dziecka zastosujmy nawilżający balsam albo mleczko.

Jak dbać o skórę na spacerze?

Z kolei w czasie spacerów jedną z ważniejszych spraw jest odpowiednie ubranie malucha. Nie należy przesadzać i ubierać dziecko zbyt ciepło, gdyż przegrzanie wcale nie jest dla niego korzystne - pocenie się w takich warunkach prowadzi do podrażnień, zwiększa też ryzyko infekcji. Sprawdzenie zaś, czy maluszkowi nie jest zbyt zimno, jest bardzo proste. Wystarczy położyć dłoń na jego karku - jeśli skóra jest sucha i ciepła, to znaczy, że wszystko jest w porządku, spocona skóra, że jest mu zdecydowanie z gorąco.
Uważać również powinniśmy na szalik - nie należy owijać nim buzi dziecka, zasłaniać ust i/lub nosa. Powód jest dość oczywisty, zimą z wydychanego powietrza powstaje para wodna, która pod szalikiem osiądzie na tkaninie i twarzy dziecka. Pod wpływem minusowej temperatury para ta może zamarznąć i doprowadzić do odmrożeń.

Jaki krem ochronny wybrać zimą dla dziecka?

Dlatego właśnie odsłonięte części twarzy najlepiej posmarować kremem ochronnym zabezpieczającym przed wiatrem i mrozem. Na rynku jest sporo odpowiednich preparatów. Wybierając któryś z nich warto zwracać uwagę na to, aby był to krem przeznaczony dla dzieci i jak najlepiej dostosowany do wieku naszego maluszka (niektóre kremy można stosować już od pierwszego dnia życia dziecka, niektóre dopiero po pierwszych urodzinach). Krem ochronny powinien zawierać substancje natłuszczające, aby stworzył odpowiednią warstwę ochronną na skórze. Dobrze by było również, żeby miał w sobie filtry UV, gdyż zima nie oznacza braku słońca. Na dodatek słońce zimowe jest ostrzejsze, a odbijanie się od śniegu zwiększa jego jasność. Co ciekawe (i niekorzystne), właśnie od śniegu odbija się ok. 80% szkodliwego promieniowania UV. Dlatego właśnie lepiej, żeby krem ochronny zawierał odpowiednie filtry przeciwsłoneczne. Oczywiście zawsze możemy używać dwóch kremów - jednego ochronnego, a drugiego z filtrem.
Warto też zwrócić uwagę na to, że im młodsze dziecko, tym delikatniejsze powinny być przeznaczone dla niego kosmetyki. Najlepiej, żeby składały się z naturalnych składników, nie zawierały alergenów takich jak sztuczne barwniki i aromaty, i były przebadane dermatologicznie.
W każdym razie krem ochronny nakładamy dziecku na twarz kilka-kilkanaście minut przed wyjściem z domu. Jeśli używamy dwóch rodzajów kremu należy zacząć od zimowego, a ten z filtrem nałożyć dopiero po kilku minutach. Zwykle też podczas dłuższych wypraw (np. sanki, narty) po około 2 godzinach trzeba krem nałożyć powtórnie.
Kremem do twarzy możemy zwykle również posmarować usta maluszka, ale w sklepach są też sztyfty do ust przeznaczone specjalnie dla dzieci.
Nie bójmy się więc zimy, nie zamykajmy dzieci w czterech ścianach. Zadbajmy o odpowiednią ochronę skóry malucha i ruszajmy na spacer. W końcu nie bez powodu dzieci kochają właśnie tę porę roku.

autor: Agnieszka Roczniak
Pokaż więcej wpisów z Luty 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel